środa, 1 sierpnia 2012

Rozdział 7

Liścik.
Wziąłem do ręki jabłko i ugryzłem. "Całkiem dobre " - pomyślałem. Byłem sam w pokoju i trochę brakowało mi moich przyjaciół. Nagle ktoś zapukał do drzwi , otworzyły się tylko troszkę i jakaś ręka położyła na podłodze w moim pokoju jakiś liścik. Natychmiast zamknęła drzwi , wstałem z łóżka i podnosiłem kartkę na której widniał tekst " Chcesz więcej przebywać w szpitalu ? - X ". Upuściłem kartkę i podskoczyłem ze strachu. Kto to mógł napisać ? I kto to jest X ? Usiadłem z powrotem na łóżku i rozejrzałem się po pokoju. Ktoś znów zapukał do drzwi , serce podskoczyło mi ,a ja przykryłem się kołdrą. Do pokoju ktoś wszedł. Chwycił moją kołdrę i spojrzał na mnie zdziwiony. To była Jessica ! Zaśmiałem się.
-Co robiłeś pod kołdrą ? Jeszcze przykryty cały ? Nie za ciepło Ci ? - spytała i pocałowała mnie w czoło. - Przyniosłam Ci loda , chcesz ? - podała mi.
-Dziękuje. Może dziwne będzie Ci sie to wydawać , ale ktoś mi tą karteczkę podrzucił - pokazałem leżący list na szafce. - Przeczytaj...
-Chcesz...-przerwała i zrobiła duże oczy- Kto Ci to dał ?
-Nie wiem , widziałem tylko rękę , ubraną jeszcze w rękawiczkę.
Usiadła obok mnie i przytuliła mnie do siebie bardzo mocno. Popatrzyłem jej w oczy i powiedziałem nie pewnie.
-Może , jak wyjdę z tego więzienia , to pójdziemy gdzieś ? Na szekja ?
-Nie jest tak źle - zastanowiła się i po chwili dodała - Jasne , nie ma sprawy , ale masz dziewczyne..
-Wiem , o tym , ale ona całowała się z moim przyjacielem , to przecież ja mogę się umówić z moją przyjaciółką prawda ? - spytałem.
-No tak masz rację... ale nie chcę by później była kłótnia o to ...
-Nie będzie...
Uśmiechnąłem się do niej promiennie , ona odwzajemniła mój uśmiech. Położyła dłonie na moich policzkach i   popatrzyła mi w oczy.
-Wiesz co ? -spytałem się , by odciągnąć od tej nie zręcznej sytułacji.-Może , przejdziemy się ? Koło szpitala jest taki mały park. -zaproponowałem.
-Oczywiście...- spuściła ręce na dół i stanęła na równe nogi.
Postawiłem prawą nogę z powrotem na ziemię. Jessic , otwarła drzwi i czekała na mnie. Zatrzymałem się przed nimi i rozejrzałem się po pokoju.
Wyszliśmy.


Wiem , bardzo krótki ! <3

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń